co mylśleć ?

Po dodaniu pierwszego wpisu wyłączyłam laptopa i wyszłam z biura…
Starałam się zachować pozytywny humor mimo zmęczenia po całym tygodniu pracy. W potylicy rozpychała się świadomość, że nadchodzący weekendy spędzę na uczelni i nie będę miała nawet jednego dnia wolnego.
– uśmiechnij się Lauruś, pomyślałam. I tak też zrobiłam 🙂

Wtedy zobaczyłam moje auto oklejone małymi, niebieskimi karteczkami, które dobitnie uświadomiły mi, że zaparkowałam na bramie wjazdowej :/
– UPS!

Grzecznie odpisałam na jednej z karteczek

PRZEPRASZAM,
miałam ciężki poranek
i jeszcze cięższy dzień
😦 

– nieświadoma co dalej nastąpi przykleiłam ją na ogrodzenie prowadzące do zastawionego garażu i wsiadłam do samochodu.

Przekręcam kluczyk i NIC, nie chce odpalić -padł akumulator…  ZAJE*IŚCIE!
Miałam podjechać jeszcze po telefon, który został wczoraj u znajomego.
Jest 17:00, znajomy o 18 wychodzi na jakieś spotkanie, o tej godzinie we Wrocławiu rozkwitają najpiękniejsze korki, a ja mam do niego spoooory kawał do przejechania…
Fajna sytuacja, co ? 🙂


DZIENNIKA nadszedł czas…

+ mam przyjaciółkę, na której zawszę mogę polegać ❤ dziękuje Ci Kasiu ;*

jestem strasznym nieogarem (miałam już tydzień temu kupić nowy akumulator, a telefon zostawiłam u Dawida nie pierwszy raz). Wychodzi mój brak organizacji 😦

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s